Dziecko niegrzeczne czy rozregulowane?

Jeszcze niedawno niewiele uwagi poświęcano zaburzeniom rozwojowym, zaburzeniom zachowania czy integracji sensorycznej. Dzieci mające behawioralno-regulacyjne problemy podsumowywane były jako „niegrzeczne”, „niewychowane”, „trudne” a winę za taki stan rzeczy przypisywano „bezstresowemu wychowaniu” czy „braku wychowania”. Dziś, dzięki szybkiemu rozwojowi nauki związanej z rozwojem dziecka, również w kontekście sensoryki, wiemy, że mając pokładające się po podłodze supermarketu, krzyczące dziecko warto zastanowić się, czy problem nie leży w zaburzeniach pracy układu nerwowego.

Wiele przykładów niepożądanego zachowania Twojego dziecka może mieć podłoże w zaburzeniach sensorycznych. Wybuch złości w zatłoczonej i głośnej galerii handlowej może być bardzo łatwo wytłumaczony, dodając do równania zaburzenia integracji sensorycznej. Dla dziecka będącego nadwrażliwym na bodźce dźwiękowe i wzrokowe, w takim środowisku bardzo łatwe będzie osiągnięcie przebodźcowania sensorycznego.

Gdy dziecko wykazuje zachowania buntownicze przeciwko nieszkodliwym i oczywistym zadaniom i sytuacjom, powinniśmy okazać pewną dozę zaufania do jego osądu. W przypadku zaburzeń przetwarzania sensorycznego, nadmierne bodźce wywołują fizyczny ból i cierpienie. Dla osób bez takich problemów, metka w swetrze to nic więcej, niż niezauważalna metka w swetrze. Dla dziecka z zaburzeniami odbioru bodźców taktylnych, ta sama metka może być w odbiorze czterema nożami wbijającymi się w skórę.

Dziecko podczas odrabiania lekcji zamiast skupić się na zadaniu, wierci się i skacze na krześle? Być może nie odczuwa ono poprawnie swojego ciała. Jak dodawać i odejmować, gdy czujesz, że unosisz się bezwładnie w przestrzeni? Jak uczyć się na pamięć wiersza, gdy nie czujesz że twoje ciało ma jakąś granicę?

Dziecko tylko co piąty raz słyszy że ktoś go woła? Całkiem możliwe, że nie ignoruje swoich opiekunów – być może naprawdę przetwarza informację słuchową poprawnie tylko w pewnych określonych warunkach.

Warto wziąć pod uwagę możliwość, że dziecko nie jest złośliwe, niegrzeczne czy samolubne. W tych trudnych sytuacjach, w których zachowanie dziecka jest niepokojące, nie zrozumiałe i nieakceptowalne społecznie, warto wykazać się dużą dozą empatii. Wczujmy się w naszego malucha, zwracajmy uwagę na niepokojące sygnały. Czasem, podejmując niewielki wysiłek, małe modyfikację środowiska czy wprowadzenie odpowiednich aktywności możemy wspomóc samoregulację dziecka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *